Current track
TITLE
ARTIST

Background

DECAPITATED – oczyszczeni z zarzutów!

Written by on January 5, 2018

Zespół Decapitated, grający ciężką odmianę metalu istnieje od 1996 roku. Muzycy mają na koncie siedem płyt. W Stanach Zjednoczonych podczas zeszłorocznej trasy koncertowej promowali swój najnowszych krążek zatytułowany „Anticult”.

Do gwałtu miało dojść podczas amerykańskiej trasy zespołu, po koncercie, który odbył się w Spokane w stanie Waszyngton 31 sierpnia. Dwie kobiety, które po koncercie chciały zrobić sobie zdjęcie z członkiem innego zespołu, nawiązały znajomość z członkami zespołu Decapitated. Ci zaprosili je potem na drinka do swojego koncertowego busa. Jak podaje “The Spokesman-Review”, którego dziennikarz dotarł do zeznań kobiet, jedna z nich miała powiedzieć, że „była tym faktem podekscytowana do momentu, gdy jeden z artystów zaczął dotykać jej piersi”. Poczuła się zagrożona i już miała wyjść wraz z koleżanką, jednak postanowiła skorzystać jeszcze z toalety. Koleżanka zdążyła uciec.. Oczywiście w ślad za nią poszedł jeden z muzyków, który miał ją tam zgwałcić.. O ironio! Pozostali też mieli ją zgwałcić.

Mężczyźni, którym początkowo postawiono zarzut porwania, a potem także zbiorowego gwałtu, przebywają obecnie w areszcie. Trzech z czterech muzyków odmówiło pobrania materiału DNA. Jeden z nich zeznał, że nie wie, czy zna kobiety, dwóch innych potwierdziło, że były one w busie – pierwszy powiedział, że siedział na kanapie i nic nie widział, drugi – ten sam, który zgodził się na pobranie materiału DNA – przyznał, że widział dwóch kolegów z zespołu zaangażowanych w czynności seksualne z kobietą w łazience.

Na Facebooku pod postami na ten temat kwitnie seksizm. Pojawiają się komentarze typu: “metal to nie rurki z kremem”, “prostytutki nie da się zgwałcić”, “oskarżenia o molestowanie lub gwałt to jest plaga współczesnych czasów”. Kobiety, które zarzuciły muzykom gwałt nazywa się “sucze” i “ladacznice”. Są też tacy, którzy twierdzą, że kobiety zrobiły to celowo, aby troche zarobić. Decapitated to dość znana marka.

 

Dzisiejszy dzień przyniósł dobre wiadomości dla członków DECAPITATED, ich rodzin, wszystkich fanów, ale także i osób mniez związanych z tym zespołem, jednakże oburzonych z łatwością oskarżenia kogokolwiek w Stanach Zjednoczonych:

Jak  donosi Jonathan Glover z THE SPOKESMAN-REVIEW:

“DECAPITATED są wolnymi mężczyznami, ponieważ wszystkie zarzuty przeciwko nim zostały odrzucone powołując się na dobre samopoczucie domniemanej ofiary”.

Odnośnie śladów zranień i siników na ciele pozywającej:

“Zdobyliśmy listę uczestników koncertu i znaleźliśmy wielu ludzi, którzy twierdzili, że była (domniemana ofiara) w pierwszym rzędzie mosh pit i wspinała się na scenę, a także bała się tak samo, jak wszyscy inni,” powiedział adwokat Steve Graham. “Z naszej perspektywy nie ma wątpliwości, że sprawa przeciwko tym czterem facetom się rozpadała.”

WYPOWIEDŹ ZESPOŁU Z DNIA DZISIEJSZEGO:

“All charges against Decapitated have formally been dropped. Arrested September 8 in Santa Ana whilst on tour, the members of the band were jailed until December where they were released on their own recognizance.

“New evidence arose that helped show that the band was innocent. While a trial would have given the band the opportunity to have all this evidence heard, the band welcome the decision and are excited to return back to their homes in Poland.

“The members of Decapitated – Wacław, Rafal, Michał and Hubert – send a sincere and heartfelt thanks to all who supported them during this difficult time, including fans, friends, and family.”

 

Przypomnijmy, że przez cały czas członkowie zespołu utrzymywali swoją niewinność! Może sobie tylko wyobrazić co chłopaki przeszli przez te miesiące, a także ich bliscy. Wszystko to za sprawą oskarżeń przez jedną amerykańską szmatę. Oto kolejny przykład jak wygląda wolność i sprawiedliwość w U.S.A.

 

Z ciekawostek można dodać, że zespół przeżył już jeden wstrząs w przeszłości. W 2011 roku – w nieco innym składzie niż dziś – byli na pokładzie samolotu pilotowanego przez kapitana Tadeusza Wronę, który awaryjnie, bez wysuniętego podwozia, wylądował na warszawskim lotnisku Chopina.


Reader's opinions

Leave a Reply


Continue reading